OŚWIADCZENIE REDAKTORÓW NACZELNYCH w sprawie ochrony standardów debaty publicznej, wolności słowa i rzetelności dziennikarskiej
Irmina Kosmala – Redaktor Naczelna „Kuźni Literackiej”
Dawid Jung – Redaktor Naczelny „Zeszytów Poetyckich”
OŚWIADCZENIE REDAKTORÓW NACZELNYCH
w sprawie ochrony standardów debaty publicznej, wolności słowa i
rzetelności dziennikarskiej
W związku z publicznym oświadczeniem Zespołu Teatru im. Aleksandra Fredry w
Gnieźnie, opublikowanym na łamach ogólnopolskiego portalu e-teatr.pl, jako
redaktorzy naczelni ogólnopolskich pism i mediów kulturalnych trwale związanych z
Gnieznem, czujemy się w obowiązku zająć stanowcze i jednoznaczne stanowisko w
obronie elementarnych zasad wolności prasy, wolności krytyki instytucjonalnej oraz
ochrony dóbr osobistych i renomy zawodowej dziennikarza, red. Aleksandra
Karwowskiego.
Z głębokim zaniepokojeniem oraz sprzeciwem przyjęliśmy formę i treść manifestu
podpisanego przez Zespół Teatru. Pod pretekstem obrony własnego wizerunku,
instytucja finansowana ze środków publicznych dokonała bezprawnej i
bezpodstawnej redefinicji faktów prasowych, formułując pod adresem niezależnego
publicysty niezwykle ciężkie zarzuty: „wprowadzania opinii publicznej w błąd”,
„selektywnego doboru informacji” oraz „poważnego naruszenia rzetelności”.
Narzędziem polemiki stała się w tym przypadku próba publicznego infamowania i
dyskredytacji rzetelnego dziennikarza w oczach ogólnopolskiego środowiska
twórczego.
Główny zarzut merytoryczny, na którym Zespół Teatru oparł oskarżenie o
„nierzetelność” i „fałszywy przekaz sugerujący działania niezgodne z procedurami”,
sprowadza się do rzekomego pominięcia przez red. Karwowskiego w artykule pt.
Odchodząca dyrektor powołała nowego wicedyrektora Teatru Fredry (Przemiany na
Szlaku Piastowskim”, e-wydanie, 02/06/2026) kluczowej informacji proceduralnej, tj.
udziału Zarządu Województwa Wielkopolskiego w procesie powołania nowego
wicedyrektora. Zespół Teatru w swoim oświadczeniu kategorycznie twierdzi:
„Pomijanie tej informacji w publikacjach medialnych jest poważnym
naruszeniem rzetelności i prowadzi do fałszywego przekazu sugerującego
działania niezgodne z procedurami”.
Konfrontacja tego zarzutu z pierwotnym tekstem red. Karwowskiego ujawnia jego
całkowitą nieprawdziwość. Dziennikarz w swoim artykule nie tylko nie pominął tej
procedury, ale wprost osadził całą relację w jej oficjalnych ramach prawnych, pisząc:
„(...) czytamy w uzasadnieniu uchwały Zarządu Województwa o powołaniu M.
Szymborskiego na stanowisko”.
Autor dopełnił obowiązków wynikających z art. 12 ust. 1 ustawy Prawo prasowe.
Przytoczył oficjalne źródło, wskazał organ podejmujący uchwałę i zacytował in
extenso laudację na cześć nowego wicedyrektora, nadając tej części artykułu
wydźwięk obiektywny, a wręcz laudacyjny. Czynienie z technicznego, skrótowego
tytułu prasowego osi zarzutu o celowe kłamstwo stanowi rażące naruszenie
standardów krytyki medialnej.
Teatr publiczny nie jest prywatnym folwarkiem, lecz instytucją kultury utrzymywaną z
podatków obywateli. Decyzje personalne, przeszłość zawodowa menedżerów (jak w
przypadku b. wicedyrektora Romana Biniszkiewicza i kontrowersji wokół
infrastruktury publicznej w Poznaniu) oraz mechanizmy sukcesji władzy dyrektorskiej
stanowią materię o najwyższym znaczeniu społecznym. Dziennikarz ma nie tylko
prawo, ale konstytucyjny i ustawowy obowiązek (art. 1 Prawo prasowe) poddawać te
procesy krytycznej analizie. Przytoczenie powszechnie znanych faktów z biografii
zawodowej osób pełniących funkcje publiczne mieści się całkowicie w kontratypie
działania w obronie społecznie uzasadnionego interesu. Zespół artystyczny i
techniczny, który w żaden sposób nie został w artykule zaatakowany ani pomówiony,
dokonał nieuzasadnionej hiperbolizacji, nadając krytyce publicystycznej wymiar
uderzenia w godność całej instytucji.
Jasno i wyraźnie podkreślamy, że jako wydawcy i redaktorzy ze szczególną powagą
podchodzimy do ochrony wolności słowa przed instytucjonalnymi próbami cenzury i
zastraszania środowiska dziennikarskiego. Sformułowanie przez Zespół Teatru
imienia i nazwiska red. Aleksandra Karwowskiego w kontekście nieprawdziwego
zarzutu „poważnego naruszenia rzetelności” wyczerpuje znamiona bezprawnego
naruszenia dóbr osobistych (art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego), godząc w renomę
zawodową, zaufanie oraz pozycję rynkową dziennikarza. Narzędzie obrony
wizerunku teatru zostało w ten sposób przekształcone w akt publicznego
pomówienia.
Analiza porównawcza obu tekstów jednoznacznie wykazuje, że red. Aleksander
Karwowski działał w granicach prawa i etyki zawodowej. Oświadczenie Zespołu
Teatru oparte zostało na fałszywym argumencie faktograficznym, przez co stało się
źródłem publicznej dezinformacji i bezprawnego ataku personalnego. Dziennikarzowi
przysługuje pełne prawo do żądania sprostowania, przeprosin oraz ochrony prawnej
na drodze cywilnej.
Gniezno od wieków jest kolebką polskiej kultury – przestrzenią, w której dialog, spór
myśli i szacunek dla prawdy powinny stanowić fundament. Wzywamy Zespół Teatru
im. Aleksandra Fredry do refleksji, wycofania się z krzywdzących, nieprawdziwych
zarzutów wobec red. Karwowskiego oraz do prowadzenia dyskusji z mediami w
oparciu o fakty, a nie emocje i nadinterpretacje. Wolność słowa i wolność krytyki
artystyczno-instytucjonalnej są wartościami nadrzędnymi, których jako redaktorzy
naczelni będziemy niezłomnie bronić.
Niegdyś stał tu krzyż drewniany - Eugeniusz Toman

Nasz dom – dawna plebania ewangelicka. Wardyń (2016) © E. Toman
Z szacunku dla tej opuszczonej wsi idę dalej, prowadząc rower. Dokoła cisza, spokój, mimo słonecznego niedzielnego przedpołudnia żadna istota się nie pojawia. Nawet pies przy opłotkach nie zaszczeka. Za metalowym średniej wysokości siwym krzyżem – rozwidlenie. Na lewo odchodzi gruntowa droga wzdłuż chłopskich zagród, jak dawniej, z wgłębieniami po kałużach. Prosto prowadzi asfaltowa szosa, nieco pokiereszowana – biegnie wzdłuż domów byłych pegeerowskich rolników. Na miejscu nowego krzyża stał niegdyś krzyż drewniany, bardziej okazały, dwukrotnie wyższy, okolony płotkiem i kwiatami. Skoro we wsi nie było kościoła, był przynajmniej przydrożny krzyż. Będąc chłopcem, widziałem, jak sześciu mężczyzn wynosi go z bocznej chłopskiej zagrody, niosą powoli na drągach, wsuwają początek belki w głęboki dół i linami stawiają do pionu. Tamten krzyż pewnie zmurszał z powodu wilgoci i mrozu. Teraz tkwi tu jego replika, błyszczy ocynkowaną blachą.
Światło rozszczepione na kadry. Wernisaż wystawy „Przez pryzmat” w gnieźnieńskim MOK-u

Na zdjęciu prowadząca wernisaż Marta Karalus-Kuszczak wraz z fotografami
Hol MOK, 02.06.2026
Literacki przystanek na Placu św. Wojciecha - Prezydencki Dzień Dziecka z Kuźnią Literacką i Zeszytami Poetyckimi

Choć sobotni poranek w Gnieźnie zdawał się trzymać nas w pogodowej niepewności, niebo nad pierwszą stolicą Polski szybko zrozumiało, że z dziecięcym świętem się nie dyskutuje. Punktualnie między 11:00 a 14:00 chmury ustąpiły miejsca słońcu, a Plac św. Wojciecha wypełnił się gwarem, śmiechem i setkami najmłodszych Gnieźnian, którzy wraz z rodzicami przybyli na Prezydencki Dzień Dziecka.
Wydarzenie, w które zaangażowało się ponad trzydzieści miejskich instytucji i partnerów, zamieniło serce miasta w wielki plac zabaw. Na dzieci czekały dmuchańce, strefy sportowe, a dla miłośników dwóch kółek – specjalna Strefa Rowerowa z darmowym serwisem i znakowaniem jednośladów. Prawdziwym hitem okazała się jednak specjalna karta zadań. Aby zdobyć pamiątkowy Dyplom Księżniczki lub Księcia, młodzi odkrywcy musieli odwiedzić poszczególne stoiska i podjąć się przygotowanych wyzwań.
I tu, w samym środku tego radosnego zamieszania, na uczestników czekała prawdziwa oaza wyobraźni – wspólne stoisko Kuźni Literackiej oraz wydawnictwa Zeszyty Poetyckie.
Czwartek Literacki i plener dla Czapskiego - Teresa Tomsia

Obrazy z pleneru w hołdzie dla malarstwa Józefa Czapskiego © T. Tomsia
„Ślady – Spuren”. Cienie dawnych chwil

Teresa Tomsia, Elżbieta Sokołowska, Michael i Marek Wittbrotowie.
Dom Bretanii w Poznaniu (2000) © Eugeniusz Toman
Strona 1 z 17

